|
Czlowiek Roku „Gazety Polskiej”
|
Czlowiekiem Roku „Gazety Polskiej” zostal funkcjonariusz Centralnego Biura Antykorupcyjnego uzywajacy nazwiska Tomasz Malecki.
Slynny agent Tomek stal sie przedmiotem bezprecedensowego ataku ze strony najwiekszych mediów, szczególnie TVN, którego wspólpracowniczka zostala przylapana przez CBA na podejrzanej transakcji.
Nie znamy pogladów agenta Tomka i nie mamy pojecia, czy sa nam choc troche bliskie. Wbrew doniesieniom medialnym w ogóle niewiele o nim wiadomo. To, co jednak wiadomo, zasluguje na najwyzsze uznanie.
Nie zwazajac na polityczna i medialna nagonke,
lapal przestepców z najwyzszej pólki politycznej,
nawet wsród tzw. celebrytów.
Skutecznie zlamal tabu, które zakazywalo interesowania sie przez organa scigania osobami z tzw. salonu.
Wscieklosc glównych mediów wzbudzilo nie tylko przekroczenie tej granicy,ale takze
niesamowita demaskacja sposobu myslenia elit III RP.
Do historii przejda slowa Beaty Sawickiej o kreceniu lodów i jej sugestie, po co wielkie formacje polityczne ida do wladzy.
Wyborcy nie uwierzyli w nagrane wypowiedzi poslanki PO.
Uwierzyli w wyrezyserowane w Sejmie przedstawienie o zakochanej Beacie. Jednak dzwiek tamtych tasm przebija sie na nowo w zyciu publicznym. Jego echo slyszymy w aferze hazardowej, stoczniowej i wielu innych, które dotykaja nas za rzadów Donalda Tuska.
Agent Tomek stal sie symbolem bezkompromisowej walki z korupcja.
Nagradzamy w ten sposób jego zaslugi, ale tez wielu bezimiennie ryzykujacych zycie funkcjonariuszy.
Ujawnienie jego wizerunku mialo zastraszyc wszystkich, którzy podejma nierówna walke z patologiami zycia publicznego.
W efekcie stworzono ogromne zagrozenie równiez dla niego samego, tym bardziej ze nagrodzony przez nas funkcjonariusz wczesniej pod przykryciem rozpracowywal najgrozniejsze gangi.
Sluzba publiczna na ogól jest malo efektowna i raczej kojarzy sie z mozolna praca niz z fajerwerkami.
Agent Tomek musial, nie z wlasnego wyboru, nagle stac sie bardzo znany. Ale halas wokól jego osoby mial wiecej wspólnego z linczem niz popularnoscia.
Niech nasza nagroda choc symbolicznie wyrówna te dysproporcje.
Tomasz Sakiewicz http://www.gazetapolska.pl/?p=7
|
|
T.S.
|
|
1/12/2010
|
|
Komentarzy (0)
|
|